Brzuch boli, a okres przyjsc jakos nie może. Zbiera sie i zbiera od kilku dni. Migrena za to skacze z jednego miejsca w drugie. Cialo zmeczone i zziebniete, a jutro długi dzien w pracy. Od 9 do 18 na pewno. Dzisiaj tez bylam w pracy. Ale akurat w poniedziałek mi w miarę szybko czas plynie, jesli tylko dodatkowo nie musze sprzatac zadnego apartamentu. A tak to odkurzanie, mycie progow, winda, toaleta, szybki i zbieranie smieci na parkingu z przodu i tylu. Zwykle zajmuje mi to 3h i jestem wolna. Dzisiaj tak sie zakrecilam,ze przyszlam do domu z nerka, w której mamy klucze do apartamentów. Jutro muszę je oddac. A do domu myslalam, ze nie dojde. Nie dosc,ze padalo to tylko 4 stopnie i wiatr. Moze i tutaj snieg spadnie ? Po drodze zaszlam do charity shopu i kupilam sobie spodnie, sweterek, bluzkę z candy cane taka juz w swiatecznym klimacie, ciepła pizamowa bluzke na dlugi rekaw i dla Milosza spodenki z Minecraft. A na smart meter juz £9.90. Lepiej niech ten snieg nie pada moze. ...